Strona Nandiego

foto + graf + blog

Niedziela, 24 września 2017 roku. Imieniny: Dora, Gerard, Teodor



WYCHOWANIE DO ŻYCIA? CZEGO SZKOŁA NIE MÓWI O SEKSIE

Nowa podstawa programowa do wychowania do życia w rodzinie traktuje młodych ludzi jak istoty, które nie mają dostępu do dorosłego świata i jego problemów. Założenie? Jeśli przemilczymy pewne sprawy, nastolatki nigdy się o nich nie dowiedzą. Nie nauczą się, jak "kształtować w sobie postawę dialogu, umiejętność słuchania innych i rozumienia ich poglądów", bo o wielu poglądach na rodzinę i seks przedmałżeński po prostu nie usłyszą.

Nie usłyszą o tym, że istnieją orientacje inne niż heteroseksualna. Że istnieją osoby, dla których własna płciowość stanowi problem lub jest przyczyną cierpienia. Że ludzie są różni, różne są ich potrzeby i na tym polega piękno ludzkiej seksualności.

Nie dowiedzą się, czym jest tolerancja wobec innych osób, zachowań i przekonań. Bo słowo "tolerancja" nie pada w tekście podstawy ani razu.

Nie dowiedzą się, że seks jest czymś pięknym i pozytywnym. Także seks poza małżeństwem. Że to, co w nim najpiękniejsze, wiąże się z relacją pomiędzy dwoma osobami, niekoniecznie małżeńską, niekoniecznie trwałą. Ale relacją odpowiedzialną i świadomą. Że każda taka relacja niesie ze sobą konsekwencje. Że decyzja o inicjacji powinna być wspólną decyzją dwojga ludzi. Że nie można nikogo zmusić do "pierwszego razu", bo jest to gwałtem dokonanym na tej osobie. Że jest wiele sposobów, żeby uprawiać bezpieczniejszy seks, a "moralność" poszczególnych metod antykoncepcyjnych każdy powinien ocenić zgodnie z własnymi przekonaniami. Że tylko nieliczne z tych metod chronią przed infekcjami przenoszonymi drogą płciową, a kupienie prezerwatywy nie wymaga ukończonych 18 lat, więc pani w aptece nie może prosić o dowód podczas ich sprzedaży. Że naturalne metody planowania rodziny nie są odpowiednie dla osób w młodym wieku.

Nie dowiedzą się także, jak dbać o własne zdrowie seksualne. Jak często chodzić do ginekologa. Kim jest androlog i urolog. Czego spodziewać się w gabinecie. Nie dowiedzą się, że infekcja nie musi wiązać się ze współżyciem. Ani że dbanie o własne zdrowie seksualne nie jest powodem do wstydu.

Nie dowiedzą się, że masturbacja jest naturalnym sposobem rozładowania napięcia seksualnego. Że nie musi wiązać się z uzależnieniem i nie jest czymś "niemoralnym". Nie dowiedzą się, że na temat pornografii także można rozmawiać z dorosłymi. Że to, co widać na zdjęciach czy filmach, nie jest prawdą. Że nie każda kobieta od razu wie, jak osiągnąć orgazm, i nie każdy mężczyzna jest w stanie uprawiać seks godzinami. Że wszechobecna nagość jest retuszowana, a ciała osób na zdjęciach często poddane [są graficznym - dop.Nandi] operacjom.

Nie dowiedzą się, czym jest przemoc seksualna i przekraczanie granic. Że mają prawo, by nie mieć ochoty na seks. Ze mają prawo, by nie mieć ochoty na seks, nawet jeśli dotyczy to stałego partnera lub partnerki. Że nie znaczy nie. Że zdarza się przemoc ze strony osób dorosłych i jest ona przestępstwem. Nie dowiedzą się komu o niej opowiedzieć i kto może udzielić pomocy osobie skrzywdzonej. Nie dowiedzą się, że "macanie" koleżanki na przerwie dla zabawy także jest przemocą. Że wyśmiewanie kolegi z powodu "małego przyrodzenia" jest przemocą. Że ofierze przemocy można pomóc. Że o przemocy trzeba mówić głośno.

Możemy traktować nastolatków jak kogoś, kogo trzeba chronić przed prawdziwym życiem. Możemy udawać, że jeśli nie przekażemy im wiedzy o seksie w szkole, nie dowiedzą się o niej z internetu, telewizji, książek, od kolegów i koleżanek lub poprzez własne, często bolesne, doświadczenia. Ale nastolatki mają w sobie olbrzymią ciekawość świata i chcą przeżywać swoje życie najbardziej intensywnie jak to możliwe. Dla jednych tą intensywnością jest religia, dla innych nauka, dla jeszcze innych - imprezy. Zadaniem szkoły powinno być dostarczenie takich narzędzi, żeby w poszukiwaniu intensywności się nie pogubić. Nowa podstawa programowa wychowania do życia w rodzinie ich nie dostarcza. Próbuje za to przemilczeć pewne problemy i sfery, które stwarzają trudności.

AGATA KOZŁOWSKA, GRUPA EDUKATORÓW SEKSUALNYCH "PONTON" - wyborcza.pl - 4 września 2017

 

Komentarze

Dodaj komentarz:   [podstrona: art_ponton]

Nick / Imię:

Treść komentarza: (max 1000 znaków)



Przepisz powyższe cyfry:

 

Użytkowniku, pamietaj, że w internecie nie jesteś anonimowy.
Ponosisz pełną odpowiedzialność za treści zamieszczane w swoich komentarzach.
Jeśli zauważyłeś, że któraś z opinii łamie prawo lub dobre obyczaje
[powiadom mnie o tym]
Usuwam przypadki nadużyć, umieszczania reklam, linków do stron www, wulgaryzmów lub treści naruszających prawo.

 

ilość komentarzy: 0



^ ^ Do góry - hop! ^ ^