Strona Nandiego

foto + graf + blog

Wtorek, 22 sierpnia 2017 roku. Imieniny: Maria, Cezary, Tymoteusz



Zbiornik 'Stara Orunia' w Gdańsku. (Stary Zbiornik Oruński)

Zbiornik jest ogromny: wewnątrz góry znajduje się ogromna sala, na czterdzieści metrów długa, czterdzieści metrów szeroka, wysoka na pięć metrów.. Ma tysiąc sześćset metrów kwadratowych powierzchni. Może pomieścić 5 tys. m. sześciennych wody. Posiada jedno wejście (stalowe drzwi) za którymi jest krótki korytarzyk - umieszczony wysoko (aby zejść na dno zbiornika potrzebna jest 5 metrowa drabina) oraz właz konserwacyjny przykryty trzema betonowymi płytami (dwie pod spodem i jedna dociążąjąca na wierzchu) W narożnikach posiada betonowe kopuły z małymi otworkami ukrywajace rury służące niegdyś do wentylacji (ukryte w wysokiej trawie, niektóre zaanektowane przez mrówki) - jedna z kopuł jest rozbita a widoczna wewnątrz rura wlotowa zasypana gruzem i śmieciami, drugiej w ogóle brakuje (prawdopodobnie to ta, która znajduje się w Oruńskim Lapidarium)

Wnętrze starego zbiornika oruńskiego

Zbiornik Oruński
Zobacz flash na pełnym ekranie <- Zobacz panoramę wnętrza zbiornika na pełnym ekranie !

Ujęcie wody Pręgowo

W II poł. XIX wieku Gdańsk cierpiał na niedostatek wody pitnej, dlatego też zdecydowano się na zbudowanie wodociągu i ujęcia wody pod Pręgowem, oddalonym od miasta o 14 kilometrów.

W 1868 roku przedsiębiorcy budowlani J. i A. Aird z Berlina i radca budowlany Henoch, sprawdzili plany okolic Gdańska i po zbadaniu okolicznych wzgórz, zdecydowano się na obszar doliny w Pobliżu Pręgowa, bowiem natrafiono tutaj na szczególnie bogate źródła wody. Początkowo zbierano wodę w murowanych kanałach ssących, potem zaś zastąpiono kanały rurami, które leżały od 2 do 4 metrów pod powierzchnią i były przysypane żwirem. Przedostając się przez pokład żwiru, woda spływała do rur, a żwir działał jak filtr. Rury te powiązane były ze sobą 42 murowanymi studniami łącznikowymi, w których miały odkładać się zanieczyszczenia. Woda przepływała dalej do zbiornika podziemnego w okolicach Pręgowa i stąd dalej do OHRA (Orunii), do wieży ciśnień (?? -dop. Nandi), skąd była przepompowywana do wodociągu miejskiego.

Zbiornik wybudowany w 1869r. Rezerwuar ten był prekursorskim przedsięwzięciem w Europie. Zasilany był w wodę z oddalonego o 14 kilometrów Pręgowa.


1869. Budowa zbiornika na Orunii.

25 lipca 1868 roku podpisano umowę a 4 kwietnia 1869 roku rozpoczęto budowę wodociągu. Było to pierwsze tego rodzaju urządzenie w Europie, wielu specjalistów odwiedzało Pręgowo, by podziwiać to dzieło. Obszar, na którym znajdowały się źródła zasilające wodociąg, leżał na wysokości 115 metrów n.p.m., rury doprowadzające miały długość 14,5 km i średnicę 42 cm. Zbiornik w OHRA (Oruni) miał głębokość 3 metrów i mieścił połowę dziennego zapotrzebowania Gdańska na wodę. Woda miała temperaturę 7-8 stopni C. Koszty całego przedsięwzięcia wynosiły jeden milion 600 tysięcy marek i zwróciły się już w 1875 roku. Przepływ wody w wodociągu sprawdzał co drugi dzień dozorca wodociągu. Pierwszym dozorcą był Albert Ising, od 1903 r. funkcję tę pełnił Robert Tummler. Budowa wodociągu przyniosła korzyści jedynie Gdańskowi (wodociąg był pomocny w utrzymaniu zdrowia - świeża woda pitna przeciwdziałała wybuchom epidemii), samo Pręgowo nie zostało zaopatrzone w wodociąg...

źródło: http://www.kolbudy.gd.pl/pregowo/


Panorama z powierzchni Zbiornika

[2012]



Zobacz mov na pełnym ekranie / Zobacz flash na pełnym ekranie/ Download mov


Zdjęcia - powierzchnia zbiornika i wnętrze komory

Galeria [ zdjecia/ruiny/zbior_orunia ]   

29032009.jpg

[1] 29032009.jpg

Opis: Betonowa kopuła wentylacyjna. To ta najbliższa wejścia. Uszkodzona przez wandali.

dsc02616.jpg

[2] dsc02616.jpg

Opis: Stalowe drzwi wejściowe do obiektu.

dsc02618.jpg

[3] dsc02618.jpg

Opis: Panowie z tej firmy przyjadą jak bedziesz walił w drzwi ;)

dsc02620.jpg

[4] dsc02620.jpg

Opis: Wylot komory na wejściu do zbiornika (wewnątrz wlot rurociągu z Pręgowa)

dsc02621.jpg

[5] dsc02621.jpg

Opis: Widok do wnętrza komory z góry.

dsc02622.jpg

[6] dsc02622.jpg

Opis: Widok na drogę dojazdową

dsc_0546.jpg

[7] dsc_0546.jpg

Opis: Jedna z kopuł wentylacyjnych.

dsc_0547.jpg

[8] dsc_0547.jpg

Opis: Jedna z kopuł wentylacyjnych.

dsc_0549.jpg

[9] dsc_0549.jpg

Opis: wnętrze rozbitej kopuły wentylacyjnej.

dsc_0557.jpg

[10] dsc_0557.jpg

Opis: jedna z kopuł wentylacyjnych.

dsc_0558.jpg

[11] dsc_0558.jpg

Opis: 3 płyty przykrywające otwór konserwacyjny.

dsc_0566.jpg

[12] dsc_0566.jpg

Opis: Widok w rurę w stronę Pręgowa ;)

dsc_0567.jpg

[13] dsc_0567.jpg

Opis: Widok z dna komory

dsc_0568.jpg

[14] dsc_0568.jpg

Opis: Rura z komory w stronę zbiorników - tędy wlatują nietoperze.

dsc_0570.jpg

[15] dsc_0570.jpg

Opis: Rura z komory w stronę zbiorników - tędy wlatują nietoperze.

dsc_0572.jpg

[16] dsc_0572.jpg

Opis: Rura w stronę Pręgowa :)

dsc_0573.jpg

[17] dsc_0573.jpg

Opis: Rura z komory w stronę zbiorników - tędy wlatują nietoperze.

dsc_1764.jpg

[18] dsc_1764.jpg

Opis: Zbiornik Oruński. Fragment rozbitej kopuły wentylacyjnej (której?)

dsc_1765.jpg

[19] dsc_1765.jpg

Opis: Zbiornik Oruński. Fragment rozbitej kopuły wentylacyjnej

map_2.jpg

[20] map_2.jpg

Opis: Orientacyjne położenie zbiornika i kopuł wentylacyjnych. Jedna usunięta (w Lapidarium Oruńskim?)... >>jeszcze49>>

zb_orunski.jpg

[21] zb_orunski.jpg

Opis: Stary Zbiornik Oruński w Gdańsku. Siatka zabezpieczająca rurę po usuniętej kopule went.

plikow: 21

Zdjęcia 2 - wnętrze zbiornika

Galeria [ zdjecia/ruiny/zbior_orunia2 ]   

zb_orunski00.jpg

[1] zb_orunski00.jpg

Opis: Stary Zbiornik Oruński w Gdańsku. Zdjęcie złożone z trzech

zb_orunski01.jpg

[2] zb_orunski01.jpg

Opis: Stary Zbiornik Oruński w Gdańsku. Zdjęcie złożone z dwóch

zb_orunski02.jpg

[3] zb_orunski02.jpg

Opis: Stary Zbiornik Oruński w Gdańsku. Wnętrze. 2012

zb_orunski03.jpg

[4] zb_orunski03.jpg

Opis: Stary Zbiornik Oruński w Gdańsku. Rura wentylacyjna

zb_orunski04.jpg

[5] zb_orunski04.jpg

Opis: Stary Zbiornik Oruński w Gdańsku.

zb_orunski05.jpg

[6] zb_orunski05.jpg

Opis: Stary Zbiornik Oruński w Gdańsku.

zb_orunski06.jpg

[7] zb_orunski06.jpg

Opis: Stary Zbiornik Oruński w Gdańsku.

zb_orunski07.jpg

[8] zb_orunski07.jpg

Opis: Stary Zbiornik Oruński w Gdańsku.

zb_orunski08.jpg

[9] zb_orunski08.jpg

Opis: Stary Zbiornik Oruński w Gdańsku.

zb_orunski09.jpg

[10] zb_orunski09.jpg

Opis: Stary Zbiornik Oruński w Gdańsku.

zb_orunski10.jpg

[11] zb_orunski10.jpg

Opis: Stary Zbiornik Oruński w Gdańsku. Cegły z Kolibek.

zb_orunski11.jpg

[12] zb_orunski11.jpg

Opis: Stary Zbiornik Oruński w Gdańsku. Wnętrze. 2012

plikow: 12

Panorama wewnątrz Zbiornika Oruńskiego.

[2012]



Zobacz mov na pełnym ekranie / Zobacz flash na pełnym ekranie/ Download mov

Nietoperze

W 2009 roku obiekt okazał się największym zimowiskiem nietoperzy na Pomorzu Gdańskim, gromadzącym blisko połowę wszystkich znalezionych w 2009 roku osobników. Najwięcej zimowało tu nocków rudych, liczne były też - tworzące nieraz znaczne skupienia - nocki Natterera. Aż 58 osobników stanowiły nocki duże, nocek łydkowłosy oraz kilka gacków brunatnych.


Ochrona

Właścicielem zbiorników 'Stara Orunia' jest Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna. Dla uniknięcia nieprzyjemnych sytuacji (np. wandalizm, płoszenie zwierząt) zbiornik objęty został monitoringiem firmy ochroniarskiej. Drzwi wejściowe zostały zabezpieczone czujnikiem kontaktronowym a wnętrze, w szczególności "właz", czujnikami ruchu ("nietoperzoodpornymi").

Dostanie się do obiektu jakąkolwiek drogą skutkuje przesłaniem sygnału do centrum monitoringu ("cichy alarm") i przyjazdem patrolu interwencyjnego. Ponadto patrol będzie prewencyjnie zachodził na obiekt. Umowa z firmą ochroniarską stanowi, że o każdej próbie włamania do obiektu z całą stanowczością powiadamiana będzie Policja.

Zguba ;)

Uff.. Znalazła się brakująca ósma 'półkula', której brakuje na zbiorniku... Umieszczono ją w Lapidarium Oruńskim.

źródło: http://wolneforumgdansk.pl/viewtopic.php?t=657

Linki:

Artykuł: Tajemnice oruńskiej góry

08.12.2009

Stalowe drzwi prowadzą do wnętrza góry. Są ukryte wśród zarośli. Miejsce jest znane osobom bezdomnym, które korzystają z osłony przed wiatrem.

O gdańskich podziemnych zbiornikach wody, często zabytkowych, z których jedne zdołały przetrwać do dziś i być może zostaną odnowione, inne zaś odeszły w niepamięć przez bezmyślnych wandali.
Projektanci zebrali się w ciepły letni dzień. Robotnicy przecięli spawy. Stalowe drzwi odrzucili na bok. W ciemną przestrzeń wstawili pięciometrową drabinę. Kto idzie pierwszy? Każdy dźwięk powodował echo. Jeszcze zanim zabłysło mocne światło, jasne było, że to jest ogromne wnętrze. Powiało chłodem. Zapachniało wilgocią. Nikt ze schodzących po drabinie nie wiedział, czego może sie spodziewać we wnętrzu oruńskiej góry.

W roku 2008 trwały prace nad koncepcją zagospodarowania pobliskiego parku. Projektanci mieli dokonać inwentaryzacji obiektu, który na mapie dostarczonej przez Zarząd Dróg i Zieleni zaznaczono prostokątem i opisano jako "zbiornik wodny".

Niełatwo było dotrzeć do informacji o tym, co kryje się za stalowymi drzwiami ukrytymi wśród zarośli, wykorzystywanymi przez osoby bezdomne jako w miarę osłonięte miejsce do spania. Podobno jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku ktoś tu schodził, ktoś tego pilnował.

Kilka lakonicznych informacji w internecie. Autor wpisu na portalu eksploratorów jakoś dostał się do środka, zrobił kilka zdjęć. Zamieścił też fotografię z dziewiętnastego wieku, na której widać robotników budujących jakąś wielką salę. Pracują przy budowie szeregów kolumn, jakby szkieletu przyszłej budowli. Okazuje się, że to prawdopodobnie zbiornik wodny, służący niegdyś do magazynowania wody pitnej.

Jeden z wielu, a zarazem jedyny w swoim rodzaju. Jeden z wielu, bo jest ich mnóstwo, są wykorzystywane obecnie przez SAUR Neptun Gdańsk jako zbiorniki wody. Jedyny w swoim rodzaju, bo zbudowany z cegły.

Na dole temperatura niższa o kilka stopni niż na zewnątrz, przyjemne uczucie chłodu w upalny czerwcowy dzień. Zaproszeni na inspekcję biolodzy stwierdzają, że zimują tu nietoperze. Oprócz tego przez otwory wentylacyjne do środka wchodzą inne zwierzęta, drapieżniki. Na podłodze znajdują się resztki ich posiłków, szczątki maleńkich ssaków.

- Teraz nietoperzy tu nie spotkamy. Jest lato, przebywają na dworze. Jednak wszystko wskazuje, że tu zimują - mówią chiropterolodzy.

Zbiornik jest ogromny. Ma tysiąc sześćset metrów kwadratowych powierzchni, jest wysoki na pięć metrów. Każdy szept zwielokrotnia echo.

W Gdańsku ma swoją siedzibę Stowarzyszenie Miłośników Podziemnych Zabytków "Gertruda". Specjalistą od zbiorników wodnych jest Michał Klugmann, pracownik Wydziału Mechanicznego Politechniki Gdańskiej, jak przedstawia się na stronie internetowej stowarzyszenia - outsider zwykle podążający pod prąd.

- Im mniej ludzi o tym wie, tym lepiej - w słuchawce telefonu zapada długa cisza.

Michał jest zdecydowanym przeciwnikiem rozpowszechniania informacji o podziemnych zbiornikach.

- Znajdują się one w odosobnionych miejscach, tym bardziej grozi im dewastacja.

- Jak można zdewastować coś, co jest pod ziemią, gdzie niezwykle trudno się dostać, co jest murowaną konstrukcją przypominającą ogromną piwnicę?

- Można - odpowiada Klugmann. - Niech przykładem będzie nieistniejący już niestety zbiornik w Oliwie. Został wybudowany w 1911 roku, w 1976 roku został wyłączony z użytkowania. Ja do niego trafiłem w 1989 roku. Pamiętam, że wszystko, instalacje, włączniki wyglądały tak, jakby miały działać, były świetnie zachowane.

W 2003 roku pojawił się pomysł, żeby zbiornik przywrócić do eksploatacji.

- W 2006 roku było już za późno - był kompletnie zdewastowany. Najpierw oczywiście wymontowano wszystko, co metalowe, rury, instalacje. Później znajdowało się we wnętrzu coraz więcej śmieci. Palono w środku ogniska. - Wtedy ktoś zaczął ryć tunele pod oliwskim zbiornikiem.

- Jakie tunele?

- Pytał pan, jak można zdewastować zbiornik wody. Więc odpowiadam - można ryć bezsensowne tunele pod nim. Udokumentowano 60 metrów tuneli. Było więcej, ale nikt nie chciał się tam pchać, każdy bał się, że się zawalą.

- Po co je ktoś rył?

- Tego nie wiem - mówi Michał Klugmann.

W końcu stary zbiornik się zawalił. Dziś SAUR Neptun Gdańsk na tym miejscu buduje nowy obiekt, który będzie służył mieszkańcom Gdańska.

A jeśli chodzi o zbiornik wodny, zwany również "rezerwuarem" na Oruni, to chociaż drzwi są zaspawane, intruzi i tak wchodzą do środka. Rozsuwają płyty, może przeciskają się przez sobie tylko znane wyloty otworów wentylacyjnych.

- Na Oruni, kiedy jeszcze nie było betonowych płyt, ktoś zrzucił pięć ton śmieci - Michał podaje przykłady ludzkiej głupoty. - SAUR musiał to wszystko usunąć.

Klugmann chętnie powitałby inicjatywę zagospodarowania takiego obiektu.

Dokumentacja sporządzona w 2008 roku zawiera w sobie luźne na razie pomysły na wykorzystanie rezerwuaru. Wśród nich znajdują się takie, jak np. kawiarnia z restauracją, dyskoteka, galeria.
Projektanci zastrzegają, że ze względu na nietoperze - być może - trzeba będzie program ograniczyć tylko do sezonu letniego. Ponadto wskazują na konieczność osuszenia obiektu, usunięcia wilgoci. To w tym przypadku mogą być ogromne koszty.
Dokumentacja została sporządzona pod koniec 2008 roku. Miała stanowić podstawę do ubiegania się o dofinansowanie projektu z UE.
Przedsięwzięcie, jakim jest zagospodarowanie rezerwuaru, wchodzi w zakres większego projektu, polegającego na rewitalizacji pobliskiego parku. Całość miała uzyskać dofinansowanie w tym roku. Niestety, ze względu na wysiłki inwestycyjne miasta nie starczyło środków na zabezpieczenie wymaganego wkładu własnego. Pracownicy Zarządu Dróg i Zieleni zapewniają, że w ciągu najbliższych pięciu lat zadanie zostanie zrealizowane.

Z rysunków w dokumentacji wynika, że do zbiornika będą prowadziły ścieżki edukacyjne, z których będzie można podziwiać widok na Żuławy.

Michał Klugmann nie chce zdradzić, gdzie jeszcze są podobne obiekty. Mówi, że jest ich mnóstwo. Nawet te z XIX w. są współcześnie wykorzystywane przez SAUR.

- Nie wiem, czy to dobrze, że chce pan o tym pisać. Im więcej szumu wokół tych obiektów, tym dla nich gorzej. Niech pan nie wskazuje w tekście, jak tam trafić. Do kompletnej dewastacji obiektu wystarczą dwa miesiące - na koniec rozmowy stwierdza Klugmann.

Po kilku godzinach pracy architektów stalowe drzwi zostały zaspawane. Wiadomo już, że wewnątrz góry znajduje się ogromna sala, na czterdzieści metrów długa, czterdzieści metrów szeroka. Oby tylko nie podzieliła losu swojej oliwskiej krewniaczki. Na razie stalowe drzwi prowadzą do wnętrza góry.

Tomasz Słomczyński - Dziennik Bałtycki

Tajemnica wykonania zdjęć wnętrza zbiornika ;)

Plany udostępnienia zbiornika.

Rezerwuar Stara Orunia

źródło: http://inspiros.pl/program-rozwoju-produktu-turystycznego-gdanski-szlak-wodociagowy  

Komentarze

Dodaj komentarz:   [podstrona: zdj_ruiny13]

Nick / Imię:

Treść komentarza: (max 1000 znaków)



Przepisz powyższe cyfry:

 

Użytkowniku, pamietaj, że w internecie nie jesteś anonimowy.
Ponosisz pełną odpowiedzialność za treści zamieszczane w swoich komentarzach.
Jeśli zauważyłeś, że któraś z opinii łamie prawo lub dobre obyczaje
[powiadom mnie o tym]
Usuwam przypadki nadużyć, umieszczania reklam, linków do stron www, wulgaryzmów lub treści naruszających prawo.

 

Komentarze

~ oruniak [ 89.67.201... / 2014-09-06 17:51:31 ]

za dzieciaka (1989 około) byłem tam kilka razy. Robiło wrażenie, zwłaszcza wielka rura na końcu zbiornika. Jak pamietam, był tam taki domek i otwarte zejście na dół (teraz leżą płyty). Fajne miejsce na jakieś muzeum dziejów Oruni.

ilość komentarzy: 1



^ ^ Do góry - hop! ^ ^